aplikacja Matura google play app store
Znajdź nas na    

Czesne na studia, zabawa, przyjaźnie

Oriflame wkroczyło do mojego życia dokładnie dwa lata temu. Byłam wtedy ciekawą życia nastolatką, uczennicą drugiej klasy liceum i kompletnie nie wiedziałam nic o swoim przyszłym życiu.

Miałam „jakieś” plany, chciałam być „kimś”, robić „coś” i pracować „gdzieś”. Próbowałam wszystkiego, co wpadło mi w ręce żeby przypadkiem czegoś bezmyślnie nie stracić. Jedyną rzeczą, którą tak naprawdę wiedziałam to, to, że nie wyobrażam sobie życia bez wakacji i dni wolnych, które tak często pojawiały się w trakcie trwania roku szkolnego. Praca i marne parę dni urlopu straszyły mnie od zawsze. Jestem okropnym leniuchem! Rozważałam studia pedagogiczne – wtedy przecież też będę miała wolny okres letni. A poza tym zawsze miałam wielki zapał do chłonięcia wiedzy i przekazywania jej innym. Czemu nie? Wreszcie, gdy pogodziłam się ze swoim losem, zadecydowałam, że pracować w szkole nie będę i wybrałam inny kierunek studiów – wprost wymarzony i dla mnie idealny. Jednak studia zaoczne. Niestety, wakacji nie będzie, szkołę trzeba opłacać.

Traf chciał, że pewnego dnia na popularnym portalu społecznościowym dostałam wiadomość od swojej przyjaciółki z dzieciństwa, z którą totalnie straciłam kontakt. Pisała o Oriflame. Zaproponowała mi spotkanie, a ze względu na to, że tak dawno się nie widziałyśmy i miło byłoby się wreszcie zobaczyć, od razu ustaliłyśmy termin.

Trwało to zaledwie godzinkę, trochę poplotkowałyśmy, a później opowiedziała mi o tym, czym ona zajmuje się w Oriflame i jakie ma z tego korzyści. Najbardziej zainteresowała mnie opcja, że w każdej chwili mogę zrezygnować z zajęcia bycia konsultantką, a także to, że nie jestem do niczego zobowiązana – robię to co chcę i tyle ile sama chcę. A możliwości zarobkowe są nieograniczone. Zostałam zaproszona na spotkanie kosmetyczne za parę dni, na które sama zabrałam dwie koleżanki. Poznałam wtedy moją panią Dyrektor… i tak się zaczęło.
    
Dziś, po dwóch pięknych latach jestem Managerem w Klubie Oriflame i szczęśliwą studentką Kulturoznawstwa. Mam mnóstwo czasu dla siebie i wspaniały zespół konsultantek, osób takich jak ja – młodych, pełnych życia, z marzeniami, chcących osiągnąć to „coś” w przyszłości. Ja już wiem czego chcę, one jeszcze niekoniecznie, ale każdego dnia staram się otwierać im oczy na piętrzące się przed nimi perspektywy, które wystarczy wziąć w swoje ręce i tylko się nimi należycie zaopiekować. Zbawienny stał się dla mnie ostatnio bardzo dziś popularny Facebook, na którym codziennie, bez wychodzenia z domu wykonuję swoją pracę. I to z jakimi wynikami! Tak, to jest możliwe. Jednak największą satysfakcję sprawiają mi spotkania kosmetyczne, które organizujemy wraz z moją grupą. Razem uczymy się o kosmetykach, pielęgnacji, robimy makijaże, jeździmy na szkolenia i ciągle świetnie się razem bawimy. Od czasu do czasu wprowadzamy w życie takie akcje jak sesja fotograficzna dla konsultantek czy też paintball. To wprost niewiarygodne jak przyjemna może być praca!

Mam marzenia. Jest ich wiele. Chciałabym mieć piękny dom tutaj, w Polsce i w Hiszpanii, gdzie będę wyjeżdżała na zimowe miesiące, by zawsze cieszyć się słońcem. Niemożliwe? Skądże. Może nie jutro i nie za miesiąc, ale za parę lat zrobię to, bo tego chcę. I to umożliwi mi firma, z którą współpracuję. Nic i nikt mnie przed tym nie powstrzyma! Każde nasze marzenie czeka na spełnienie, wystarczy po prostu pozwolić mu się ziścić.
 

ostatnia aktualizacja: 2011-05-27
« powrót
Komentarze
Pomysły na studia dla maturzystów - ostatnio dodane artykuły
Polityka Prywatności