
Skreślenie z listy, krzywdząca ocena, opłata, która wygląda podejrzanie – spór z uczelnią może przytrafić się każdemu studentowi. Nie jest to jednak sytuacja bez wyjścia. Przepisy przewidują terminy na odwołanie, egzamin komisyjny, listę opłat, których uczelnia nie może pobierać, a w trudniejszych sprawach pomoc rzecznika praw studenta. Wyjaśniamy, jak to działa krok po kroku – a na końcu możesz sprawdzić, jak poradziłbyś sobie w konflikcie z dziekanatem.
Większość konfliktów z uczelnią zaczyna się od pytania, co właściwie wolno, a czego nie. Pierwszym miejscem, do którego warto zajrzeć, jest regulamin studiów. To w nim uczelnia opisuje organizację nauki, prawa i obowiązki studenta, zasady usprawiedliwiania nieobecności, urlopy, a także reguły egzaminów i prac dyplomowych. Regulamin bywa nudną lekturą, ale w sporze to on wyznacza ścieżkę – wskazuje terminy, osoby odpowiedzialne za sprawę i formę, w jakiej trzeba złożyć podanie.
Nad regulaminem stoi ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Status studenta nabywa się w chwili złożenia ślubowania (art. 83), a traci po ukończeniu studiów lub po skreśleniu z listy. Art. 85 wymienia uprawnienia, które przysługują w trakcie nauki, m.in.:
Najpoważniejsze rozstrzygnięcia uczelnia wydaje w formie decyzji administracyjnej. Dotyczy to m.in. przyjęcia na studia, pomocy materialnej oraz skreślenia z listy studentów. Taka decyzja nie jest ostatnim słowem. Student ma 14 dni od jej otrzymania na złożenie odwołania, a jeśli decyzję wydał rektor – na wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Gdy i to nie przyniesie zmiany, kolejnym krokiem jest skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego.
W sprawach, które nie kończą się decyzją administracyjną, tryb dochodzenia swoich racji określa regulamin studiów. Dlatego warto znać go wcześniej, zanim pojawi się problem.
Art. 108 ustawy dzieli powody skreślenia na dwie grupy. Uczelnia musi skreślić studenta, gdy ten nie podjął studiów, zrezygnował z nich, nie złożył w terminie pracy dyplomowej albo egzaminu dyplomowego lub został ukarany wydaleniem z uczelni. Może natomiast – ale nie musi – zrobić to z powodu braku udziału w obowiązkowych zajęciach, braku postępów w nauce, niezaliczenia semestru lub roku w terminie czy niewniesienia opłat za studia. W tej drugiej grupie zostaje więc miejsce na wyjaśnienia i argumenty, które warto przedstawić w odwołaniu.
Samo niezaliczenie egzaminu w pierwszym terminie nie oznacza skreślenia. Zwykle przysługuje drugi termin, a dalej – zależnie od regulaminu – egzamin komisyjny, wpis warunkowy albo powtarzanie roku. Trzeba przy tym pamiętać, że powtarzanie przedmiotu jest odpłatne.
Oceny wystawionej przez egzaminatora nie da się zaskarżyć tak jak decyzji administracyjnej. Nie oznacza to, że student jest bezradny. Ma prawo do wglądu do swojej pracy i do poznania uzasadnienia oceny, może też porozmawiać z egzaminatorem podczas konsultacji. Jeśli to nie wystarczy, pozostaje wniosek o egzamin komisyjny. Przeprowadza go trzech nauczycieli akademickich, a w egzaminie może uczestniczyć obserwator wskazany przez studenta. Kiedy i do kogo złożyć podanie – to znów kwestia regulaminu studiów.
Art. 79 ustawy pozwala uczelni publicznej pobierać opłaty m.in. za studia niestacjonarne, powtarzanie zajęć, studia w języku obcym, zajęcia spoza programu, rekrutację, wydanie legitymacji czy odpisu dyplomu w języku obcym. Lista zakazów jest równie konkretna. Uczelnia nie może pobierać opłat za:
Zasady płatności reguluje umowa o odpłatności za studia, która ma charakter cywilnoprawny. Uczelnia nie może podnosić opłat studentom już przyjętym, aż do ukończenia przez nich studiów. Z drugiej strony status studenta zobowiązuje do płacenia także wtedy, gdy ktoś przestał chodzić na zajęcia. Jeżeli uczelnia żąda opłat zakazanych, student może zwrócić się z pismem do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego z prośbą o zbadanie sprawy, a minister może nałożyć na uczelnię karę administracyjną.
Zaległości w opłatach nie dają uczelni prawa do odmowy przedłużenia legitymacji. Poświadczenie statusu studenta nie może zależeć ani od opłat, ani od zaliczenia przedmiotów. Po obronie uczelnia ma z kolei 30 dni na wydanie dyplomu wraz z suplementem. Gdy ten termin minie, absolwent może złożyć skargę do ministra, a uczelni grozi kara administracyjna.
Kiedy rozmowy na uczelni nie przynoszą efektu albo trudno ustalić, które przepisy mają zastosowanie, można zwrócić się do Rzecznika Praw Studenta działającego przy Parlamencie Studentów RP. Funkcję tę pełni radca prawny. Rzecznik interweniuje w przypadkach łamania praw studentów na uczelniach i prowadzi działania, które mają zwiększać wiedzę o prawach i obowiązkach studentów. Kontakt odbywa się przez Biuro Rzecznika Praw Studenta, a według informacji PSRP odpowiedź przychodzi w ciągu 7 dni roboczych.
W sporze z uczelnią liczą się dokumenty i terminy. Regulamin studiów wskazuje drogę, ustawa wyznacza granice. Na odwołanie od decyzji administracyjnej jest 14 dni, za egzaminy – także poprawkowe i komisyjne – uczelnia nie może pobierać opłat, a dyplom powinien być gotowy w ciągu 30 dni od obrony. Dobrze więc zachowywać kopie pism, pilnować dat i działać na piśmie.
5 pytań · minuta