Visa dołączyła do partnerów strategicznych Akademii Leona Koźmińskiego. Brzmi jak komunikat dla działów PR, ale za takim zdaniem stoją całkiem konkretne rzeczy: ludzie z firmy przy tablicy, analizy rynkowe w materiałach do zajęć i sala wykładowa z nazwą partnera. Partnerstwo strategiczne to bowiem nie jedna informacja, lecz kilka różnych rzeczy naraz. Warto wiedzieć, co student z tego ma i czego po takiej współpracy nie należy się spodziewać.
Współpraca obejmuje sztuczną inteligencję, transformację cyfrową i płatności cyfrowe — a także rozwijanie kompetencji potrzebnych w tych obszarach. To nie jest przypadkowy zestaw: Visa działa na styku technologii, finansów i handlu, czyli dokładnie tam, gdzie decyzje techniczne przekładają się na to, jak firmy i konsumenci płacą, kupują i korzystają z usług.
Uczelnia dostaje dzięki temu możliwość osadzenia akademickiej dyskusji o gospodarce cyfrowej w realiach międzynarodowego biznesu — zamiast omawiania jej wyłącznie na przykładach z podręcznika.
Najbardziej widoczna część takich umów to obecność praktyków w programie zajęć i wydarzeń. Eksperci Visa mają pojawiać się w wybranych wydarzeniach edukacyjnych i biznesowych w trzech rolach:
Razem z uczelnią mają też przygotowywać treści edukacyjne, konferencje i spotkania o innowacjach oraz gospodarce cyfrowej. Dla studenta oznacza to szansę zadania pytania komuś, kto odpowiada za takie decyzje na co dzień, a nie tylko je opisuje.
Drugi element jest mniej spektakularny, a bywa cenniejszy: Akademia zyskuje dostęp do wybranych analiz rynkowych i materiałów o trendach branżowych Visa, z przeznaczeniem na cele edukacyjne i niekomercyjne. Kto pisał kiedyś pracę zaliczeniową o rynku płatności, wie, ile kosztują sensowne dane i jak trudno je zdobyć studentowi.
Partnerstwo przewiduje też nadanie jednej z sal wykładowych nazwy związanej z Visa i oznakowanie jej marką firmy. Przestrzeń ma służyć wykładom, warsztatom i spotkaniom organizowanym przez partnera. To rozwiązanie znane z uczelni biznesowych na świecie i najbardziej dosłowny znak, że firma jest na kampusie obecna, a nie tylko wymieniona na stronie.
Część wspólnych działań kierowana jest do menedżerów: uczestników programów podyplomowych i kadry odpowiadającej za zmiany w swoich organizacjach. Współpraca otwiera również drogę do kolejnych edycji programów edukacyjnych dla partnerów biznesowych Visa, w których wiedza akademicka spotyka się z doświadczeniem praktyków.
Uczelnia mówi o tym wprost jako o sposobie weryfikowania założeń: uczestnik przynosi własne decyzje, konfrontuje je z ekspertami i szuka rozwiązań, które da się przenieść do swojej firmy.
Visa nie jest tu pierwsza. Partnerami strategicznymi Akademii Leona Koźmińskiego są również ERGO Hestia, Bank Millennium, EY i TDJ. Nowe nazwisko na tej liście przesuwa jej środek ciężkości w stronę technologii i rynku międzynarodowego — obok ubezpieczeń, bankowości, doradztwa i kapitału przemysłowego pojawia się firma z obszaru płatności cyfrowych.
Partnerstwa uczelni z firmami są ogłaszane często i łatwo je pomylić z reklamą. Pomaga kilka prostych pytań, które można zadać przy każdym takim komunikacie.
W tym przypadku odpowiedzi są wymienione w umowie: role ekspertów, materiały, przestrzeń na kampusie i dłuższa perspektywa planowania. Co z tego wyjdzie w praktyce, zweryfikuje plan zajęć — i to jego warto pilnować.
Akademia Leona Koźmińskiego to samodzielna, niezależna finansowo uczelnia z pełnymi prawami akademickimi, założona w 1993 roku. Prowadzi studia licencjackie, magisterskie, podyplomowe, programy MBA i studia doktoranckie. Ma potrójną koronę akredytacji — EQUIS, AACSB i AMBA — a od 2009 roku nieprzerwanie znajduje się w rankingach „Financial Times" obejmujących uczelnie z całego świata.
Visa została partnerem strategicznym Akademii Leona Koźmińskiego, a wspólne działania mają dotyczyć sztucznej inteligencji, transformacji cyfrowej i płatności cyfrowych. Na tę współpracę składają się eksperci firmy w rolach wykładowców, mentorów i panelistów, dostęp uczelni do wybranych analiz rynkowych na potrzeby edukacyjne, programy dla menedżerów oraz sala wykładowa z marką partnera. Dla kandydata to jeden z sygnałów, jak blisko danej uczelni jest praktyka biznesowa — sygnał wart sprawdzenia w programie konkretnego kierunku, bo tam dopiero widać, czy współpraca dotyczy także jego zajęć.


