
O humanistyce mówi się często, że to studia „bez przyszłości”, ale dane o losach absolwentów pokazują obraz znacznie ciekawszy. Ogólnopolski system Ekonomiczne Losy Absolwentów sprawdza, co dzieje się z osobami po licencjacie z filologii, historii czy filozofii: ilu z nich uczy się dalej, jak często trafiają na bezrobocie i ile zarabiają w kolejnych latach po dyplomie. Poniżej wyniki roczników 2014–2024 – a na końcu możesz sprawdzić, czy studia humanistyczne pasują do Twoich mocnych stron.
Wokół studiów humanistycznych narosło sporo stereotypów: że po nich trudno o pracę, że zarobki są symboliczne, a dyplom licencjata niewiele znaczy. Zamiast powtarzać opinie, warto zajrzeć do danych. Zestawienie dla grupy kierunków humanistycznych, studia I stopnia obejmuje kilkanaście roczników absolwentów i pozwala prześledzić ich losy krok po kroku – od obrony licencjatu po piąty rok na rynku pracy.
W 2014 r. licencjat w tej grupie kierunków uzyskało 4 112 osób. Przez kolejne lata liczba ta wyraźnie malała – w 2017 r. było to 2 723 absolwentów, a najniższy wynik przypadł na 2019 r.: 2 686 osób.
Potem trend się odwrócił. W 2022 r. dyplom odebrało 3 401 absolwentów, a w 2024 r. – 3 463. Humanistyka nie zniknęła więc z wyborów młodych ludzi, choć daleko jej do liczebności sprzed dekady.
Najbardziej charakterystyczna cecha tej grupy to przywiązanie do dalszej nauki. Spośród absolwentów z 2015 r. aż 92,4% miało doświadczenie studiowania po uzyskaniu dyplomu. W rocznikach 2021 i 2024 odsetek ten wynosił odpowiednio 84,5% i 85,2% – nieco mniej, ale nadal zdecydowana większość.
Nie każdy, kto podejmuje kolejne studia, kończy je z dyplomem magistra. Studia II stopnia ukończyło 68,9% absolwentów licencjatu z 2015 r., 60,2% z rocznika 2019 i 58,3% z rocznika 2022. Młodsze roczniki trudno brać pod uwagę – ich absolwenci w większości nie zdążyli jeszcze dojść do końca magisterki.
Ryzyko bezrobocia w pierwszym roku po licencjacie jest w tej grupie bardzo małe. W roczniku 2014 wynosiło 2,7%, w roczniku 2022 – 1,7%, a dla absolwentów z 2024 r. 1,9% (to wynik z krótkiego okresu obserwacji).
Niski poziom na początku ma jednak proste wyjaśnienie: większość osób po licencjacie po prostu studiuje dalej. W piątym roku po dyplomie, gdy edukacja jest już zwykle zakończona, wskaźnik jest wyższy – 3,7% dla rocznika 2014 i 3,1% dla rocznika 2018. To wciąż niewiele, ale pokazuje, że prawdziwy test rynku pracy przychodzi później.
Coraz więcej humanistów łączy dalszą naukę z pracą. W roczniku 2014 jakąkolwiek pracę w pierwszym roku po licencjacie miało 26,1% absolwentów, a w roczniku 2018 już 42,0%. W kolejnych latach wynik utrzymywał się na podobnym poziomie: 42,8% w roczniku 2021 i 40,5% w roczniku 2024.
Jak wyglądały formy zatrudnienia w pierwszym roku po dyplomie?
Własna działalność gospodarcza nie jest więc typową ścieżką na starcie kariery. Dominują etaty i inne formy zatrudnienia, często łączone z zajęciami na uczelni.
Średni czas poszukiwania pierwszej pracy wyraźnie się skraca. Absolwenci z 2014 r. potrzebowali na to średnio 22,91 miesiąca, rocznik 2019 – 17,93 miesiąca, rocznik 2022 – 14,88 miesiąca, a rocznik 2023 – 11,41 miesiąca. Na pierwszą umowę o pracę czekało się dłużej: 27,45 miesiąca w roczniku 2014 i 16,94 miesiąca w roczniku 2022.
Długie terminy nie muszą oznaczać bezowocnych poszukiwań. Wiele osób przez pierwsze lata po licencjacie studiuje w trybie dziennym i nie szuka etatu. Wynik dla rocznika 2024 nie nadaje się do porównań – okres obserwacji jest zbyt krótki.
Średnie miesięczne wynagrodzenie ze wszystkich źródeł w pierwszym roku po dyplomie rosło niemal z każdym rocznikiem. Absolwenci z 2014 r. zarabiali średnio 1 445 zł, z 2019 r. – 2 376 zł, z 2022 r. – 3 229 zł, a z 2023 r. – 3 580 zł. Dla rocznika 2024 kwota wynosi 3 631 zł, przy krótszym okresie obserwacji.
Wyżej wypadają osoby zatrudnione na umowę o pracę. W ich przypadku średnia w pierwszym roku wzrosła z 1 758 zł w roczniku 2014 do 4 694 zł w roczniku 2024. Niskie kwoty ze wszystkich źródeł łatwo wytłumaczyć – to w dużej mierze dorabianie w trakcie studiów, a nie pełne pensje.
Źródło: Ekonomiczne Losy Absolwentów (ELA), MNiSW; opracowanie: kierunki-studiow.info
Ciekawiej robi się w dłuższej perspektywie. Absolwenci z 2014 r. w piątym roku po licencjacie zarabiali ze wszystkich źródeł średnio 3 188 zł, czyli ponad dwa razy więcej niż na starcie. Rocznik 2019 przeszedł drogę od 2 376 zł do 6 077 zł.
Podobnie wygląda to przy umowie o pracę: w piątym roku średnia wynosiła 3 417 zł dla rocznika 2014 i 6 554 zł dla rocznika 2019. Humanistyka to zatem raczej bieg długodystansowy niż sprint.
Grupa humanistyczna jest bardzo zróżnicowana. Obejmuje m.in. archeologię, filozofię, kognitywistykę, lingwistykę stosowaną, studia azjatyckie, filologię polską i historię. Średnie dla całej grupy zacierają różnice między kierunkami, dlatego przed wyborem warto sprawdzić dane dla konkretnej specjalności.
Licencjat z humanistyki rzadko kończy edukację – większość absolwentów studiuje dalej, a bezrobocie w pierwszym roku po dyplomie nie przekracza kilku procent. Coraz więcej osób już na starcie łączy naukę z pracą, a zarobki wyraźnie rosną w kolejnych latach po dyplomie. Dane: Ekonomiczne Losy Absolwentów (ELA), MNiSW; opracowanie: kierunki-studiow.info.
5 pytań · minuta

